gosiaczkowo


Podczas własnej afirmacji dotyczącej dentofobi mówiłem ,,nie przejmuje się dentystą" to był błąd i wiem czemu to przyniosło odwrotny skutek :]


Powiedz, że nic nie może puść "nie tak", ponieważ stan w który wprowadzisz swoje medium, będzie taki sam jak podczas zasypiania,skupiania się nad czymś.

Bzdura, hipnoza ze snem ma wspólnego tyle, że jest stanem świadomości.
Nie mów "nie tak", bo to z góry skłania do nieufności.
Jak ktoś nie chce, to po co na siłę go próbować przekonać? Niech spada i tyle.
haha Willow, krótko i na temat

Ja mam z hipnozą same pozytywne wspomnienia. Chcę nabrać więcej wprawy w hipnotyzowaniu innych. Wiem, że się trochę ociągam z tym ale bywa i tak. Może jakaś sugestia na pewność siebie by mi się przydała, kto wie.

@Pikarotta:
Czytając to możesz pomyśleć o rozluźnieniu, spróbować je poczuć. Wolałbym jednak, żebyś nie myślała o rozluźnieniu. Im bardziej nie myślisz o rozluźnieniu, tym lepiej dla Ciebie. I kiedy teraz myślisz o tym, żeby nie myśleć o rozluźnieniu, możesz pomyśleć o chwili, gdy otworzyłaś to forum. Czy myślałaś wtedy, że będziesz czytać o tym, żeby nie myśleć i myśleć o niemyśleniu o tym, że rozluźniłaś się już wystarczająco? Zauważ to rozluźnienie i zdaj sobie sprawę, że Ty już masz wystarczającą pewność siebie - nabrałaś jej w momencie, kiedy napisałaś o tym, że jej potrzebujesz, a właśnie teraz zdaj sobie sprawę z tego, że jest ona wystarczająco silna, żeby przy pierwszej okazji zahipnotyzować chętną osobę

Dzięki Willow przerobie to sobie dziś na praktykach.
Pozdro
